• aaanexans.jpg
  • agrana.jpg
  • armex.jpg
  • atom.jpg
  • bnexans.jpg
  • bsb.jpg
  • frubella.jpg
  • gmina.jpg
  • kimex.jpg
  • nexans.jpg
  • powiatbialobrzegi.jpg
  • zapilicze-logo.jpg
  • zbyszko.jpg
  • zykodrog.jpg

Wygrana z Tygrysem. W środę puchar z Oskarem

obrazek uniwersalny artykulW kolejnym meczu ligowym rozgrywanym w ramach rozgrywek IV ligi grupy radomsko – siedleckiej Pilica Białobrzegi pokonała na wyjeździe Tygrys Huta Mińska 3-1.
W spotkaniu z Tygrysem nie mógł zagrać z powodów osobistych Mateusz Gliński. Od pierwszych minut wystąpił zaś Michał Kucharczyk, który zagrał tym razem w miejsce Kamila Czarneckiego.
Całe spotkanie odbywało się na trudnym, grząskim boisku, na którym ciężko było stwarzać akcje z obydwu stron. Jednak to nasz zespół zaczął od ataków i tak po strzałach Marcina Rawskiego czy też Konrada Paterka golkiper gospodarzy zmuszony był do interwencji. W 18 minucie Pilica wyszła na prowadzenie. Po zespołowej akcji w polu karnym ewidentnie popychany był Bartek Michalski i sędzia główny spotkania podyktował dla naszej drużyny rzut karny. Dodatkowo za krytykowanie orzeczeń sędziego czerwoną kartką ukarany został trener Tygrysa. Rzut karny pewnym strzałem na bramkę zamienił Paterek. Mimo straty bramki gospodarze nie rzucili się do odrabiania strat, tylko spokojnie czekali na swoją szansę. Nasz zespół stwarzał kolejne sytuacje, jednak nie były one na tyle klarowne, aby podwyższyć prowadzenie w tym meczu. Do przerwy utrzymało się minimalne prowadzenie Pilicy.
Druga połowa zaczęła się od ataków zawodników gospodarzy, którzy raz za razem coraz odważniej wchodzili w pole karne naszego zespołu. W 55 minucie po jednej z akcji padło wyrównaniu. Tygrys wykonywał rzut rożny, do piłki najwyżej wyskoczył Janusiewicz i strzałem głową pokonał Filipa Adamczyka. Na szczęście odpowiedź naszej drużyny była bardzo szybka. Tym razem to nasz zespół wykonywał rzut rożny. W polu karnym powstało spore zamieszanie, a najprzytomniej zachował się wprowadzony jeszcze w pierwszej części gry za kontuzjowanego Marcina Rawskiego, Kamil Czarnecki, który z pola karnego uderzył mocno i bramkarz Tygrysa był bez szans. Po stracie gola gospodarze ruszyli do ataków, a najgroźniejsze okazje stwarzali po stałych fragmentach gry. Nasz zespół jednak dobrze się bronił, a raz pomogło nam szczęście, kiedy po jednym ze strzałów piłka trafiła w poprzeczkę. Bliski podwyższenia wyniku z naszej strony był ponownie Czarnecki, po którego strzale głową piłka również trafiła w poprzeczkę. Gospodarze z każdą minutą coraz bardziej się odkrywali, a nasz zespół wyprowadzał kontry i po jednej z nich ostatecznie rozstrzygnął losy tego meczu. W 87 minucie piłkę otrzymał wprowadzony w drugiej części Hubert Skrzypek, zagrał prostopadle do Michała Kucharczyka, który popędził na bramkę gospodarzy i w sytuacji sam na sam z bramkarzem Tygrysa nie dał mu żadnych szans. Wynik meczu nie uległ zmianie i Pilica może dopisać do swojego konta kolejne trzy punkty.
Cieszy fakt, że stopniowo odrabiamy straty do lidera Mazovii Mińsk i to, że wywieźliśmy bardzo ważne zwycięstwo z trudnego terenu, gdzie nie jedna drużyna straci punkty na tym terenie. Brawo zespół!
Kolejne spotkanie Pilica rozegra w środę 21 października. Tym razem w ramach rozgrywek okręgowego Pucharu Polski zmierzymy się na wyjeździe z Oskarem Przysucha. Mecz rozegrany zostanie o godzinie 15.15.


Tygrys Huta Mińska - Pilica Białobrzegi 1:3 (0:1)
Bramki: Janusiewicz 55 – Paterek 18 z karnego, Czarnecki 57, Kucharczyk 87
Pilica: Adamczyk - Kencel, Walasek, Karasek, Klinicki (66 Skrzypek), Michalski, Zawadzki (50 Winiarski), Paterek (85 Bykowski), Rawski (26 Czarnecki), Stanisławski (50 Niedziela), Kucharczyk